Pierwsza ogłoszona upadłość fundacji rodzinnej pokazała, że również taki podmiot może znaleźć się w postępowaniu upadłościowym. Nie przesądza to o wadliwości samej konstrukcji. Znaczenie mają sposób przygotowania statutu, struktura majątku oraz późniejsze decyzje organów.
Publiczne obwieszczenie potwierdza ogłoszenie upadłości Fundacji Rodzinnej Rodziny Chotkowskich 3 marca 2026 roku. Nie wyjaśnia jednak, który błąd lub zestaw okoliczności doprowadził do problemów. Dlatego sprawa jest punktem wyjścia do szerszego pytania: czy większe ryzyko wynika z konstrukcji fundacji, czy ze sposobu jej zaplanowania i prowadzenia?
Dlaczego fundacja rodzinna może stać się niewypłacalna?
Fundacja rodzinna może mieć majątek, ale nie mieć gotówki. Udziałów w spółce, nieruchomości czy innych aktywów długoterminowych nie zawsze da się szybko sprzedać bez straty. Zobowiązania mają natomiast konkretne terminy.
Problem pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy fundacja utrzymuje się z nieregularnych dywidend, a co miesiąc ponosi koszty obsługi majątku, wykonuje umowy i wypłaca świadczenia beneficjentom. Wysoka wartość aktywów nie rozwiązuje takiej sytuacji, jeśli środków brakuje dokładnie w dniu płatności.
Dlatego przy ocenie płynności fundacji rodzinnej warto odpowiedzieć sobie na trzy pytania:
- Jakie wydatki trzeba pokrywać niezależnie od wysokości wpływów?
- Ile miesięcy fundacja może działać bez dywidendy ze spółki?
- Które aktywa można wykorzystać bez sprzedaży kluczowego majątku pod presją?
Jeżeli odpowiedzi opierają się wyłącznie na założeniu, że „spółka zawsze wypłaci dywidendę”, plan wymaga ponownego przeliczenia.
Czy konstrukcja prawna fundacji rodzinnej sprzyja upadłości?
Sama konstrukcja prawna fundacji rodzinnej nie prowadzi do upadłości. Ustawa daje ramy do gromadzenia mienia, zarządzania nim i spełniania świadczeń. Nie tworzy jednak automatycznej tarczy przed wierzycielami ani skutkami nietrafionych decyzji.
Czy fundacja rodzinna chroni majątek przed każdym ryzykiem?
Majątek wniesiony do fundacji staje się jej własnością i zostaje oddzielony od majątku fundatora. Nie oznacza to jednak pełnej ochrony przed wierzycielami. Fundacja może zawierać umowy, zaciągać zobowiązania i odpowiadać za własne długi.
Odpowiada też solidarnie za zobowiązania fundatora powstałe przed jej ustanowieniem, do wartości wniesionego mienia. Dlatego przed utworzeniem fundacji trzeba sprawdzić nie tylko aktywa, lecz również istniejące zobowiązania fundatora.
Ochrona majątku w fundacji rodzinnej służy przede wszystkim zachowaniu jego ciągłości i ograniczeniu rozdrobnienia w procesie sukcesji. Nie jest jednak pełnym odseparowaniem majątku od ryzyka gospodarczego. Pierwsza upadłość fundacji rodzinnej dobrze pokazuje tę różnicę.
Kiedy statut fundacji rodzinnej zwiększa ryzyko problemów?
Ryzyko rośnie, gdy statut fundacji rodzinnej nie zostawia miejsca na reakcję w słabszym okresie. Dotyczy to zwłaszcza stałych świadczeń, których nie można ograniczyć, niejasnego podziału kompetencji oraz braku zasad dotyczących sprzedaży lub obciążania ważnych aktywów.
Dobry statut powinien odpowiadać na proste pytanie: co zrobimy, gdy wpływy spadną, ale zobowiązania pozostaną bez zmian?
Nie wystarczy opisać sposobu działania fundacji w korzystnym scenariuszu. Trzeba także wskazać, kto i na jakich zasadach podejmie decyzję o ograniczeniu wypłat, utworzeniu rezerwy albo zmianie sposobu wykorzystania majątku.
Czy zakres działalności fundacji rodzinnej ma znaczenie dla jej bezpieczeństwa?
Tak. Fundacja nie może prowadzić dowolnej działalności gospodarczej na takich samych zasadach jak spółka operacyjna. Art. 5 ustawy wyznacza zamknięty katalog dozwolonych aktywności. Dochód z działalności prowadzonej poza zakresem określonym w art. 5 ustawy podlega 25-procentowej stawce CIT.
Takie obciążenie samo nie przesądza o niewypłacalności. Może jednak wyraźnie zmienić przepływy, na których opierał się plan fundacji. Przed wniesieniem aktywów warto więc sprawdzić nie tylko, co fundacja będzie posiadała, ale też co zamierza z tym majątkiem robić.
Jakie błędy w zarządzaniu majątkiem fundacji rodzinnej mogą prowadzić do kryzysu?
Największe ryzyko finansowe fundacji rodzinnej pojawia się wtedy, gdy majątek, wpływy i zobowiązania przestają do siebie pasować. Sama koncentracja aktywów nie musi być problemem. Staje się nim wtedy, gdy fundacja opiera bieżące wydatki na jednym źródle przychodów, na przykład dywidendzie z jednej spółki.
Podobnie działa mechanizm świadczeń dla beneficjentów. Regularne wypłaty mogą być bezpieczne, dopóki odpowiadają kondycji fundacji. Dlatego warto z góry określić ich limity, terminy oraz zasady czasowego ograniczenia. Bez tego nawet krótkie opóźnienie wpływów może uruchomić ciąg decyzji podejmowanych pod presją.
Nie czekaj, aż pojawią się zaległości. Porównuj planowane wpływy z najbliższymi zobowiązaniami po każdej istotnej zmianie przychodów, świadczeń lub struktury majątku.
Jak decyzje fundatora wpływają na bezpieczeństwo fundacji rodzinnej?
Przegląd jest potrzebny po każdej istotnej zmianie założeń, na których zbudowano fundację. Może to być spadek dywidend, nowe zobowiązanie, zmiana struktury majątku albo planowana sprzedaż ważnego aktywa.
Najbardziej ryzykowny jest plan oparty wyłącznie na korzystnym scenariuszu. Stałe dywidendy, rosnąca wartość aktywów i niezmienne potrzeby rodziny brzmią dobrze na etapie tworzenia dokumentów. Biznes rzadko działa jednak bez przerw, zmian i niespodziewanych kosztów.
Dlatego fundator powinien przewidzieć:
- kto reaguje na spadek wpływów,
- jakie działania uruchamiają organy po istotnym spadku wpływów,
- kto decyduje o sprzedaży ważnych aktywów,
- jak często fundacja sprawdza aktualność swoich założeń.
Później ciężar prowadzenia spraw przejmuje zarząd. Statut powinien więc jasno rozdzielać kompetencje fundatora, zarządu i pozostałych organów. Gdy nie wiadomo, kto ma podjąć trudną decyzję, fundacja traci czas właśnie wtedy, gdy najbardziej go potrzebuje.
Błąd konstrukcji czy złego planowania? Co zwiększa ryzyko upadłości fundacji rodzinnej?
Najczęściej nie da się wskazać tylko jednej przyczyny. Błędy w dokumentach i błędy w zarządzaniu wzajemnie się wzmacniają. Sztywny statut utrudnia reakcję, a nieostrożne decyzje mogą doprowadzić do kryzysu nawet w poprawnie zaprojektowanej strukturze.
Pierwsza upadłość fundacji rodzinnej nie dowodzi więc, że sama konstrukcja jest wadliwa. Przypomina natomiast, że dokumentów i przepływów finansowych nie można analizować osobno.
Kiedy fundacja rodzinna wymaga przeglądu?
Do statutu i modelu działania warto wracać nie tylko przy zakładaniu fundacji rodzinnej. Ponowna analiza jest potrzebna, gdy zmienia się struktura majątku, spadają dywidendy, pojawiają się nowe zobowiązania lub rosną świadczenia dla beneficjentów.
Zacznij od zestawienia zobowiązań, terminów płatności i dostępnych środków. Następnie sprawdź, czy potrzebna jest korekta budżetu, zmiana statutu czy uporządkowanie sposobu zarządzania majątkiem.
W czym może pomóc radca prawny Toruń?
Radca prawny Toruń może przeanalizować statut i pozostałe dokumenty fundacji, wskazać ryzyka prawne i podatkowe oraz przygotować propozycje potrzebnych zmian. Zakres wsparcia zależy od sytuacji fundacji i przyjętego modelu działania.
Taka obsługa prawna fundacji rodzinnej nie zastępuje decyzji zarządczych ani oceny rentowności aktywów. Pomaga jednak sprawdzić, czy dokumenty nadal pasują do sposobu, w jaki fundacja faktycznie działa.
Konstrukcja fundacji rodzinnej to początek, nie gwarancja bezpieczeństwa
Pierwsza upadłość nie przekreśla fundacji rodzinnej jako narzędzia sukcesji. Zdejmuje jednak z niej mit konstrukcji odpornej na każdy kryzys.
Najważniejsze pytanie nie brzmi więc, czy fundacja jest bezpieczna z definicji. Trzeba zapytać, czy jej obecne zasady nadal pasują do majątku, zobowiązań i sytuacji biznesu.
Planujesz utworzenie fundacji albo widzisz, że dotychczasowy model przestał odpowiadać rzeczywistości? Skonsultuj statut i sposób działania, zanim brak elastyczności zamieni się w problem, którego nie da się już rozwiązać spokojną zmianą dokumentów.
